jak sprawdic gdzie na działce żyła wodna

Baza wyszukanych fraz

Jestem wiec zyje....

Temat: Ciekawi mnie kto z anstwa badal radiestezyjnie dzialke i dom

Witam
Ciekawi mnie kto z anstwa badal radiestezyjnie dzialke i dom, oraz stosowal zabezpieczenie i neutralizatory,
oraz jakie?
jak bardzo stosujecie Feng Shui przy swoim domu?
Ja badałem kiedyś dom :D . Tak jakoś samo wyszło bo nikt specjalnie nie zapraszał radiestety do domu. Przyszedł sam. Było to tak. Przyszedł kiedyś znajomy do mnie z wizytą razem ze swoim znajomym. W trakcie rozmowy okazało się że ten znajomy znajomego jest radiestetą. Gdy rozmowa zeszła na tematy radiestetyczne zaproponował że może (bezpłatnie) sprawdzić gdzie w domu są żyły wodne. Pochodził z wachadełkiem w pełnym skupieniu i później wskazał najbardziej niebezpieczne :wink: miejsca. Później wyjął z teczki jakieś takie białe kółko i powiedział że to jest ekran eliminujący negatywne promieniowanie.
Stwierdził że ekran działa bardzo skutecznie i chroni do 4 pięter nad nim. Na dowód tego położył ten ekran na podłodze i zaczął demonstrować wachadełkiem że już się ono nie porusza więc niebezpieczeństwa nie ma. Wydało mi się to podejrzane no bo niby czemu ten ekran nie działał wczesniej skoro leżał sobie zaraz obok w teczce. Czy to może teczka zakłócała jego działanie ??? Nie czekając zapytałem o to pana radiestetę i co :o . Pan radiesteta zrobił się czerwony jak burak schował swój ekran do teczki i w pośpiechu zakończył wizytę :D . Było to jakieś kilkanaście lat temu ale jak sobie przypomnę to nawet teraz chce mi się śmiać z tej całej radiestezji.
Pozdrawiam
Źródło: forum.muratordom.pl/showthread.php?t=20953



Temat: Dobre Feng-Shui .
Staropolski sposób sprawdzania przydatności gruntu pod dom to obserwacja zachowania krów. Jeśli chcą przebywać na danym terenie to wszystko w porządku, jeśli nie to "zła wróżba".
Najprościej jednak zatrudnić jest radiestetę.Tylko tu zaczyna się problem, bo łatwiej jest o szarlatana niż fachowca. Najlepiej zgłosić się do jakiegoś stowarzyszenia z tradycjami lub wypróbowanej firmy z referencjami.Radiesteta, którego zatrudniamy powinien mieć odpowiednie uprawnienia (podstawowe to dyplom czeladnika).Poza tym dany teren powinno sprawdzić co najmniej dwóch nieznających się radiestetów, aby wynik badania był zweryfikowany.Nie wiem, ile to może kosztować, ale zdrowie na pewno jest warte więcej.Można też spróbować samemu, ale wymaga to pewnej praktyki i wiedzy.
Jeśli zostanie wykryte promieniowanie geopatyczne (żyły wodne, uskoki geologiczne itp.) to lepiej zrezygnować z takiej działki, ponieważ odpromienniki nie zawsze dają zadowalające rezultaty.
Jeśli kupujemy dom lub mieszkanie z drugiej ręki warto poznać ludzi, którzy tam mieszkali i zrobić delikatny wywiad (czy na coś chorują, dlaczego sprzedają mieszkanie). W mojej okolicy są bloki, w których od lat ludzie umierają na raka. Radiesteta podobno wykrył tam promieniowanie żyły wodnej.Efekt jest taki, że mieszkania są tam tanie i nie ma specjalnie na nie nabywców (pomimo modernizacji i dogodnej lokalizacji).Radzę poczytać H.Ladorskiego "W kręgu radiestetów"(trudno zdobyć)oraz Cz. Spychalskiego "Radiestezja w domu i ogrodzie"(łatwo ją znależć w większej bibliotece).Temat ten jest bardzo obszerny i trzeba trochę samemu postudiować.
Co do promieniowania gazobetonu, to nie chodzi mi o energię termiczną czy jonizację. Głównie mam na myśli niestabilność chemiczną tego materiału ("każdemu przejściu elektronu z poziomu wyższego na niższy toważyszy oddanie części energii, która jest wypromieniowana z atomu w postaci fal")itd. Reasumując : IM MNIEJ CHEMII W DOMU, TYM LEPIEJ. :cool:

Fabryka cegieł? :lol: Szczrze powiedziawszy to mi się marzy domek z bali (bal ok.20cm) - jest najzdrowszy (pod warunkiem,
że go nie potraktujemy środkami chemicznymi a drewno nie będzie z Czarnobyla).Marzenia... :wink:
Plumin


Źródło: forum.muratordom.pl/showthread.php?t=1306


Temat: Ciekawi mnie kto z anstwa badal radiestezyjnie dzialke i dom
I ja jeszcze do zyl wodnych. I ich znaczenia geologicznego.

Otoz najlatwiej byloby stwierdzic jakies korelacje, ze np. tam gdzie sa zyly jest tez i woda, a obok zyly wody juz nie ma. To najlatwiej jest sprawdzic, wiec gdyby istniala taka korelacja, to rozdzkarstwo swieciloby tryumfy! (wtedy przyznamy, ze w koncu nie wiemy "naukowo i materialistycznie" JAK rozdzkarz odkryl wode, ale faktem jest, ze ja odkryl!). I takie eksperymenty byly wykonane w Stanach, w Niemczech i bodajze we Francji. I co? I nic! Zero korelacji. Innymi slowy, w zyle czesto jest woda, ale dla odmiany obok zyly tez jest taka sama! ;) Pomijam wpadki, gdy wody nie bylo i wszystkie kombinacje, ze tu byla, a tam nie. Ale jak "ekspert" za 100 zl mowi, zeby stawiac dom tu i tu, bo w miejscu, gdzie mial byc salon lepiej wykopac studnie, to mozna to sprawdzic. Wykopac studnie tu i tu.

No i moj znajomy (niechcacy) tak zrobil. Bo wywalil forse na rozdzkarza, ktory mu pokazal gdzie studnie kopac ("Panie, tylko z jednej strony masz pan wode!"), ale niestety ten od wiercenia pomylil kierunki i zamiast pare metrow z jednej, to wywiercil pare metrow z drugiej strony dzialki. Tam, gdzie wody mialo nie byc. Oczywiscie woda byla (takie sa warunki wodne na Mazowszu, ze jak sie kopie, to jest). Znajomemu sie to nawet spodobalo, bo mu studnia w poprzednim miejscu niezbyt pasowala. A odpowiedzia rozdzkarza na takie dictum bylo, ze "woda z innego miejsca ma zla energie". Jak dla mnie to zamyka dyskusje. Wszelka.

Bo ta dyskusja jest bezprzedmiotowa. Zwykle rozdzkaz mowi, ze sie kopie "za plytko". Jak sie odkryje wode nie tam gdzie trzeba, to sie kopalo za plytko i to sa wody "podskorne", jak sie nie odkryje wody tam gdzie miala byc, to tez sie kopalo za plytko i "dobra woda" (C2H5OH? :D ) jest nizej, ale pan od wiercenia nie ma rur dluzszych niz 160 m. Dyskusja ze zwolennikami tez jest trudna, bo mowia, ze "ich" fachowiec jest prawdziwy, a "tamten" jest "be", albo ze promieniowanie zyl wodnych nie pochodzi od wody, tylko od przeszkod, jakie ta woda napotyka (wiec jest sila rzeczy "punktowe", a nie "rozciagle"). Jaki jednak jest zwiazek "przeszkody" z samopoczuciem, jak to sie ma do "polaryzacji promieniowania" i woreczka z prosem ustawionego w rogu pokoju, to sie nie dowiesz, bo to juz szosty wymiar, jing-jang, energia kosmosu i wiedza tajemna.

"Sa rzeczy na niebie i ziemi o ktorych sie nie snilo filozofom". Zgoda i jestem daleki od twierdzenia, ze nauka ma dzis odpowiedz na wszystko. Ale zjawisko tak powszechne jak "zyly wodne" (wszedzie sa! wszedzie!) wymykajace sie badaniom naukowym, to nonsens.

Co do liknu Sam Gamgee (do "Geomack Research"), to przepraszam, ale podales link do firmy, ktora sie zajmuje wyciaganiem pieniedzy za badania radiestezyjne! Autoreklama zawsze tak Cie przekonuje? No wiec ja zadalem sobie trud poszukac tych nazwisk cytowanych "badaczy" w bazie danych publikacji naukowych: "Web of Science" oraz "Science Citation Index Expanded" (publikacje 1954-2004, fizyka, chemia, bilogia, medycyna, filozofia, matematyka, informatyka, i inne dziedziny; akurat mam dostep z komputera, ale w Bibliotece Uniwersytetu Warszawskiego i dowolnego innego mozesz skorzystac z bazy ICM). Wiec "szerokie badania" Kathe Bachler z lat 70-tych nie istnieja! Naprawde, ani sladu, nawet w cytowaniach! Z pracami Freiherr von Pohl jest gorzej, bo sa z 1929 roku, ale tez nikt o nich nie wspomina. Czy to Cie przekonalo? Chyba nie. Ale jak dla mnie "earthrays" i "areas of balanced energies" Wikingow i Chinczykow nie robia na mnie takiego wrazenia jak na Tobie.

Sprawdzilem za to Google i "Kathe Bachler" wypadla mnostwo razy. Ale wszystkie linki sa tworzone przez "towarzystwo wzajemnej adoracji" i lacza takie "nauki" jak "Feng Shui, Geomancy & Chinese Numerology", "geopathic stress", "astrology", "Cosmic Energy Transformers ". Powstrzymam sie od komentarzy.

Pozdrawiam
Pieczara.

PS:
Proponuje tez innym entuzjastom rozdzkarstwa, zeby po zbadaniu radiologicznym parteru i "dokladnym" usytuowaniu ekranow weszli z "ekspertem" na pietro i poprosili go o sprawdzenie. Albo w ogole zacznijcie od pietra, bo to go zdezorientuje. Dobre sa domy, w ktorych plan pietra mocno sie rozni od planu parteru, oczywiscie! A potem na planie domu zobaczcie jak te "precyzyjne" punkty sie nakladaja na siebie. Powodzenia!
Źródło: forum.muratordom.pl/showthread.php?t=20953


Temat: Zbieracz wody - ukryta w ziemi instalacja melioracyjna
Usilnie proszę o pomoc - wskazówki w następującej kwestii!. Jestem poważnie zainteresowany nabyciem niedużej działki – przeznaczonej w obowiązującym miejscowym planie zagosp. przestrz. pod zabudowę jednorodzinną!. Po wizji lokalnej działka bardzo przypadła nam do gustu. W celu dokładnego sprawdzenia jak biegną media i jak jest z dojazdem do działeczki udałem się do urzędów gdzie z map geodezyjnych ustaliłem biegnące w pobliżu ciągi mediów i dokładną granicę.
Podczas wizji w terenie stwierdziliśmy, że wzdłuż granicy działki biegnie fosa – rów – w jakieś urządzenie melioracyjne. Ten rów nie przynależy do działki – biegnie wzdłuż granicy. Aby dokładnie sprawdzić ten rów udałem się do lokalnego Zarządu Melioracji. Tam na miejscu odszukano mapę terenu z „moją” działką i poinformowano mnie, że formalnie zgodnie oznaczeniem na mapie wzdłuż mojej działki naniesiony jest nie rów/fosa ale droga miejska!. Powiedziano mi również, że skoro jest tam faktycznie rów, to nie mogę go zasypać i zrobić z tego „drogi”, pomimo że formalnie oznaczone to jest jako droga miejska!
Ale to czy to droga czy rów nie jest moim problemem. W melioracji wyciągnięto mapy na których okazało się w poprzek „mojej” działki, pod ziemią biegnie tzw. ZBIERACZ WODY do którego podłączone są sączki odprowadzające wodę z sąsiednich działek – całej okolicy!.
Urzędniczka napędziła mi strachu mówiąc, że taki główny zbieracz biegnący przez działkę to niebezpieczeństwo….
Że w wyniku dużych opadów deszczu mogę mieć fontannę wody na działce (pęknięcie zbieracza pod ciśnieniem wody) i w efekcie bajorko sadzawkę!.
Na moją prośbę o dokładne wytyczenie biegu tej instalacji przez działkę, urzędnik stwierdził, że nie jest to możliwe, gdyż jest to stare urządzenie z lat 50 czy 60. Powiedziano, mi że w celu ustalenia biegu będę musiał sam zrobić „odkrywkę” na działce!
Oprócz tego urzędnik w „czarnych kolorach” nakreślił mi jakie to będę miał obowiązki jako właściciel tej działki. Pomimo, że biegnący rów (formalnie droga miejska) nie leży w mojej granicy to i tak będę musiał o niego dbać w celu zapewnienia przepływu wody (to dla mnie nie problem).
A jeśli chodzi ten zbieracz wody poprzez działkę powiedziano mi, że będę musiał corocznie opłacać składkę na rzecz stosownych służb (nie przeszkadza mi to). Zagwarantuje mi to, że w razie awarii zbieracza (np. fontanna pod domem czy na działce) stosowne służby przyjadą to naprawić (wizja rozkopanego ogrodu – jest to dla mnie uciążliwość)! Instalacje z lat 50 – awaria murowana!?
Pytania:
- jak się ma taki zbieracz wody w działce pod kątem uzyskania legalnego pozwolenie na budowę domu (zaznaczam, że w geodezji nie mają na dokładnych mapach w komputerze zaznaczonych zbieraczy wody!)
- działka jest objęta planem zagosp. przestrz. w którym jest taki zapis: „przy lokalizacji obiektów budowlanych należy uwzględnić warunki wynikające z badań hydrogeologicznych oraz geotechnicznych gruntu zgodnie z obowiązującymi przepisami”. Czy tutaj jest pośrednie nawiązanie do instalacji wodnej (zbieracz) biegnącą przez „moją” działkę. O jakie konkretne przepisy tutaj chodzi?
- czy taki zbieracz wody ma podobne „niekorzystne” działania jak tzw. żyły wodne?

Jeśli ktoś z Was ma podobne doświadczenia lub specjalistyczną wiedzę w tym temacie proszę napiszcie

thad@op.pl
Źródło: forum.muratordom.pl/showthread.php?t=141564


Temat: Ciekawi mnie kto z anstwa badal radiestezyjnie dzialke i dom
Na wstepie:

jesli kogos urazila moja wczorajsza glupawka, to chce przeprosic. Doswiadczenie z wahadelkiem warto samemu sprawdzic, naprawde czasem zaczyna sie krecic, jak sie wcale nie chce. Najlepiej jest stac, reka nie za sztywno, w pozycji "do tanga lub walca", nacisk drugiej osoby umiarkowany. Bardzo czesto wychodzi, ale nie ze wszystkimi. Tak sie tym ucieszylem... :oops:

Ale nie bylo moja intencja wysmiewanie sie z osob, ktore sie daly oszukac. Niniejsza dyskusja jest dowodem na to, ze ludzie moga zostac zasypani cala masa mniej lub bardziej wymyslonych "faktow" i sie w tym pogubic. W koncu wszyscy slyszeli, ze "rozdzkarz znajduje wode", albo o "promieniowaniu zyl". Co prawda wszyscy tez slyszeli o krasnoludkach (Tomek J i M :D ), smokach i wampirach, ale te wierzenia nie pretenduja do miana nauki. Niemniej sam jestem niby taki wyksztalcony, a pojde do sklepu, albo lepiej na bazarek i kupie jakies badziewie, bo uwierzylem namolnej reklamie. Ale zlosc mnie wtedy bierze na oszusta, ktory mi to wcisnal i jesli ktos by sie zaczal ze mnie smiac, to bym sie poczul urazony. Tak wiec jesli kogos dotknalem, to przepraszam. Trzeba sie smiac z hochsztaplerow, a nie ich biednych klientow. :evil:

Miecztronix, dzieki ze wierzysz, ze sie potrafie "rozprawic" z radiestezja, to mi naprawde pochlebia, ale niestety nie potrafie. :cry: Temat wraca jak bumerang. Sam Gamgee dzielnie probuje jej bronic i dobrze. Problem tylko w tym, ze radiestezja chce byc nauka (patrz poprzednie posty), ale jak cos jej nie wychodzi, to chowa sie za zjawiska nadprzyrodzone i inne wymiary i mowi, ze obecna Nauka nie zna odpowiedzi. No i wtedy z dyskusja jest klops! Naprawde ludzie starali sie dowiesc chociaz podstaw istnienia radiestezji. Eksperymenty, jakie przeprowadzano, byly robione w zgodzie i porozumieniu z radiestetami. Ale radiesteci nie uwazaja ich za wiazace. Ze powtorze swoj poprzedni post:

I to ONI NAM maja nam udowodnic, ze to wszystko potrafia!

Skoro wiec nie ma "zyl wodnych" i "energetyzowania sie przedmiotow", skoro w eksperymentach, w ktorych minimalizowano mozliowsc oszustwa te efekty nie wystepowaly, to co pozostaje z radiestezji? Ile razy mozna powtarzac te same eksperymenty z szukaniem wody, zaznaczaniem promieniowania, "ladowaniem energia", "ekranami" itd?

Entuzjasci radiestezji: zaproscie prosze innych radiestetow do siebie, jeszcze dwoch, niech przeszukaja Wasze dzialki i domy na nowo. Zadbajcie o obiektywnosc eksperymentu (usuncie poprzednie ekrany, niech radiesteci sie nie znaja). Sprawdzcie co mowi kazdy z nich i gdzie wam odkryje i precyzyjnie ustawi ekrany i jakie. I czy ich nie wyjmie z teczki, ktora ma przy sobie (por. inwestor). Albo zostawcie dyskretnie ekrany i zobaczcie, czy inny radiesteta oceni Wasz dom jako "czysty". Ta cala radiestezja tworzy wokol siebie caly styl zycia i postrzegania swiata. Warto wydac dodatkowe 100 zl, zeby sie z tego otrzasnac! Wydajcie je! (no prosze, sam naklaniam do wydania pieniedzy na rozdzkarza!).

Nauka naprawde nie unika niewytlumaczalnych zjawisk, ba! poluje na nie, bo obserwacje czegos nowego przynosi zaszczyty, slawe i (czasem) pieniadze! Zgoda, nauk doswiadczalnych w zasadzie nie interesuja zjawiska jednostkowe i niepowtarzalne, ale to, czy mam zyle wodna, czy nie, czy ekran sie naladowal, czy nie, i jaka ma polaryzacje to mozna chyba badac wiele razy. co? W kazdym razie wolalbym, zeby np. moj dach nie przeciekal obiektywnie, a nie tylko wtedy jak sobie w to uwierze.

Jesli istnialo by choc jedno zjawisko dajace sie mierzyc bez medium, albo takie, ze wszyscy radiesteci by je detektowali w tym samym miejscu to, jak to kiedys napisalem, radiesteci zaczeli by swiecic tryumfy! Z wielkim zainteresowaniem bym przeczytal artykul prof. J. Mazurczaka, ktory twierdzi, ze skorelowal "dzialanie zadrażnień geopatycznych z chemoluminescencja". Wreszcie prosze, oto dowod! Swieci sie na zyle wodnej! Tzn, tam gdzie kazdemu radiestecie kreci sie wahadelko! Tam gdzie ludzie choruja na bialaczki i wstaja z lozka, jakby byl zawsze poniedzialek! A jak sie zalozy ekran to swieci slabiej, albo przestaje swiecic! Wreszcie by cos mozna badac ilosciowo, ludzie zamiast z rozdzkami by chodzili z probowkami po polach, KBN by dal pieniadze na granty! I co? I nico. Na pana Mazurczaka uwzielo sie 280 tys. chemikow z calego swiata, 150 tys fizykow, lekarzy i geologow, i zaden nie chce przyznac mu racji! Spisek!

Nie, wytlumaczenie jest prostrze. Rzetelnosc badan.

Sprawdze Web of Science i Science Citation Index Expanded, ale chyba znam wynik (telepata jestem, czy co?).

Pozdrawiam
Pieczara

PS:
Uwaga: jak ktos chce samemu skorzystac z naukowych baz danych, to w bibliotekach uniwersyteckich sa stanowiska komputerowe dostepne dla wszystkich i z nich mozna samemu te bazy przeszukac. Najlepiej szukac najpierw jakiejs pracy (ze sie opublikowala, czyli ze autor wedlug recenzentow postapil zgodnie z metodologia pracy naukowej: w naszym wypadku, ze przeprowadzil powtarzalny (statystyka!) eksperyment, biorac pod uwage wszystkie czynniki mogace wplynac na jego wynik i potem, ze je uczciwie przedyskutowal, nie zatajajac wynikow negatywnych i nie "poprawiajac" pozytywnych, tzw. rzetelnosc badan) oraz cytowania (czyli ze ktos te wyniki powtorzyl lub nie). Problem jest tylko taki, ze bazy naukowe sa zazwyczaj angielskojezyczne, bo to jest obecnie jezyk wymiany naukowej. Czyli, ze jesli nie ma tam jakiejs pozycji, to znaczy, ze nawet abstrakt (takie podsumowanie) nie byl napisany po angielsku, niestety. Drugi problem, to taki, ze rozne osoby moga miec to samo nazwisko.

Niemniej mam nadzieje, ze nie stanowi to duzego problem, bo rozumiem, ze radiesteci na calym swiecie czekaja na chemiczne "potwierdzenie" swoich umiejetnosci i praca prof. Mazurczaka na pewno nie przeszla w tym srodowisku niezauwazona i teraz wlasnie trwa zacieta naukowa dyskusja! :o


PS2:
niecieplne tzn. elektromagnetyczne, czy grawitacja i magnetyzm (o ile grawitacje i magnetyzm zaliczymy do promieniowania). Tzn. jakie promieniowanie konkretnie? Geo-costam, czyli zyl wodnych? Jak sie ma promieniowanie zyl wodnych do wlasnosci polprzewodnikowych bialek? A jak bialko jest izolatorem, to juz nie oddzialywuje? A skoro roznica miedzy polprzewodnikiem i izolatorem jest tylko w wielkosci tzw. przerwy energetycznej - zrobiono badania tego oddzialywania w funkcji tej przerwy? A skoro wlasnosci polprzewodnikowe sa takie istotne, to jak wezme polprzewodnik nieorganiczny, to tez to zmierze? Jaki sposob teoretycznego opisu bialek wybral pan Sedlak, bo ten opis jest cholernie skomplikowany i do tej pory nie ma jednego modelu? I co doklanie robi bialku to odzialywanie? Wzbudza je? Rozwija? Jak sie dalej przenosi w organizmie? Czy na wlasnosci elektryczne bialka wplywa fakt, ze jest zanurzone w roztworze elektrolitu (cytoplazmie)?

itd. itd. O "siatkach globalnych" nie mam juz sily szukac. Tam tez znajde mase pseudo-naukowego zargonu, ktory buduje zdania poprawne gramatycznie i kompletnie bez sensu.
Źródło: forum.muratordom.pl/showthread.php?t=20953



Form:

Tematy

Jestem wiec zyje....
Jak sprawdzić ile zostało doładowań w MixPlusie
jak sprawdzić czemu siłownik maski nie działa
jak sprawdzić ile zostało doładowań w Heyah
Jak sprawdzić czyjeś zmienne IP
Jak sprawdzić czy dowód osobisty jest do odbioru
Jak sprawdzić czy komuś doszedł przelew
jak sprawdzić kod radia Alpha
Republika.pl Portal Spoecznoci Internetowych


 




Przykro nam, strona o podanym adresie nie istnieje.

Sprawd, czy wpisae poprawny adres strony, lub skorzystaj z katalogu lub wyszukiwarki.



Copyright 1996 - 2006 Grupa Onet.pl SA - zobacz wszystkie serwisy »


Dla sokoła las niestraszny. Stanisław Brzozowski
Iam dolor in morem venit meus - mój ból (gorycz, nieszczęście) już się zmienił w przyzwyczajenie. Owidiusz
Ignoti nulla cupido - nieznane nie nęci (nie pragnie się tego, o czego istnieniu nie ma się pojęcia). Owidiusz
Est mihi cura futuri - gnębi mnie troska o przyszłość.
Ab intra - od wewnątrz.